Wszystko na temat psów

Wprowadzanie rozproszeń podczas nauki przychodzenia na wołanie

Prawie każdy pies wymaga szkolenia w obecności bodźców rozpraszających, takich jak inni ludzie, psy, dzieci i inne.  Należy zastanowić się, które bodźce mogą być dla psa atrakcyjne, a potem zacząć ćwiczyć właśnie w ich obecności.

Podczas nauki przychodzenia na wołanie należy postępować następująco:

Zapinamy psa na długą linkę (mogą to też być dwie złączone smycze lub smycz z regulowaną długością) i zabieramy go w miejsce, gdzie najprawdopodobniej nastąpi spotkanie z obiektami najbardziej interesującymi dla psa. Gdy pies zauważy ten obiekt (np. innego psa) należy pozwolić mu zainteresować się nim, aby zaczął go obserwować lub nawet ciągnąć smycz. Następie wołamy go do siebie. Najprawdopodobniej pies nas zignoruje. Wtedy należy ostro szarpnąć smycz lub linkę i przyciągnąć psa do siebie. Kiedy podejdzie, chwalimy go i głaszczemy. Powinno się to powtórzyć przynajmniej 3 razy w ciągu jednej sesji szkoleniowej, aż pies będzie przychodzić na zawołanie natychmiast. Jeśli tak się nie stanie, trzeba zastanowić się, czy sprzęt szkoleniowy nie wymaga zmiany.

Niektóre psy dość szybko uczą się unikania bodźców rozpraszających, trzymając się blisko swojego pana. Takie zachowanie psa jest jak najbardziej pożądane, więc powinno się go pochwalić i rozpocząć naukę przy innych bodźcach rozpraszających.

Ćwiczenie powinno być powtarzane w wielu miejscach i przy różnych rozproszeniach, jakie tylko są możliwe do zorganizowania i mają sens.  Można spróbować z kimś, kto próbuje dać psu smakołyk (wtedy nie wolno dopuścić, aby pies go zdążył wziąć) lub też z rowerzystami bądź biegającymi dziećmi.

Celem takiego szkolenia jest nauczenie psa, aby reagował na wołanie za każdym razem. Dopóki cel ten nie zostanie osiągnięty z psem na smyczy, nie powinno się go z niej spuszczać.

System reklamy Test