Powder puffs

Znane są dwa rodzaje powder puffs. Jeden z nich ma długą, opadającą szatę. Jak wszystkie grzywacze, uszy mają duże, o delikatnym płacie skórnym, u tej odmiany uszy mogą także opadać w dół po bokach głowy — powoduje to często obciążenie długim włosem. Około 90% powder puffs ma uszy tego typu, oczywiście, stojące są wyżej cenione.

Drugi rodzaj ma włos znacznie krótszy i na ogół stojące uszy. Obydwa rodzaje szaty na wystawach powinny być oceniane tak samo. Pełne wykształcenie szaty trwa około 18 miesięcy. Psy te mają mocne, dobrze wykształcone i osadzone zęby i zgryz nożycowy.

Tak jak każda długowłosa rasa wymagają regularnej pielęg­nacji sierści. Pyszczek u tej odmiany grzywaczy można na wystawę przystrzyc tak jak u pudla (gładka kufa), co podnosi estetykę głowy. Bezwłose grzywacze mają także dwa rodzaje sierści na głowie (grzywa, od której powstała ich nazwa), ogonie (pióro) i kończynach (skarpetki). U obydwu rodzajów grzywa powinna zaczynać się w punkcie przełomu czołowego i przechodzić przez głowę i szyję do punktu kłębu (szczytu łopatki). Pióro na ogonie powinno okrywać co najmniej dwie trzecie ogona, a skarpety na kończynach przednich muszą okrywać łapy, nie powinny sięgać powyżej łokci, a na koń­czynach tylnych nie wyżej pięty.

U bezwłosych grzywaczy uszy muszą być stojące, włos na nich nie może być strzyżony.

Uzębienie tej odmiany może być niepełne. Nawet całkowity brak przed trzonowców i uszkodzenie szkliwa powodujące wcześniejszą utratę zębów nie są traktowane w ocenie jako wada. Cechy te uwarunkowane są tym samym genem N, co brak włosów. Ostatnio, dzięki kojarzeniu bezwłosych grzywa­czy z długowłosymi, osiągnięto duży postęp w poprawie stanu uzębienia. Pomimo to sędziowie specjaliści nigdy nie liczą zębów u bezwłosych psów.

Chińskie psy grzywiaste są bardzo efektownymi psami. Odmiana bezwłosa przypomina miniaturowego konia z boga­tą grzywą, a długowłosa — efektownego charta afgańskiego. W Anglii rasa ta uznana została w roku 1982, a w USA w 1991.

Najpopularniejsze hodowle to: „Clogheen", „Altot", „Mova- lian" i „Kojak" (nazwana tak z powodu oczywistego skojarze­nia). Największymi sukcesami na kontynencie może poszczy­cić się niemiecka hodowla p. Jurgena Griinn — „Blooms- bury". Dzięki importowi sześciu grzywaczy z USA i Anglii polepszył stan jakościowy wypuszczanych od siebie szczeniąt.