Wszystko na temat psów

Pielęgnacja owczarka kaukaskiego

Pielęgnacja owczarka kaukaskiego nie jest skomplikowana — jest to rasa, która nie potrzebuje wyszu­kanych zabiegów kosmetycznych i fryzjerskich. Każdy poradzi sobie bez problemu.

Kaukaz trzymany przez cały rok na dworze (a zakładamy, że tak właśnie jest) linieje tylko raz w ro­ku, późną wiosną. Linienie jest wówczas bardzo intensywne, sierść wychodzi całymi płatami. Jeśli nie zajmiemy się jej pielęgna­cją, to pies będzie wyglądał szka­radnie nawet przez kilka miesięcy. Wychodząca sierść tworzy sfilco­wane, zbite grudy, które utrzymują się bardzo długo. Martwy włos pokrywa skórę jak pancerz, co - zwłaszcza przy letnich upałach - może prowadzić nawet do sta­nu zapalnego. Jeśli na domiar złe­go dołączą się pasożyty, możemy miec sporo kłopotu, aby doprowa­dzić psa do dobrej kondycji i ład­nego wyglądu. A przecież chcemy mieć na naszym podwórku „pięk­nego misia", a nie „wyleniałego wilka".

Jak więc pielęgnować sierść naszego kaukaza, aby zawsze wyglądał ładnie i czysto? Po pierwsze, obowiązuje żelaz­na reguła — do wszelkich zabie­gów pielęgnacyjnych pies musi być przyzwyczajony już od naj­młodszego wieku. W przeciwnym razie, zwłaszcza gdy będziemy mieli do czynienia z dorosłym psem o silnych tendencjach domi- nacyjnych, może on sobie na nie po prostu nie pozwolić.

Małego szczeniaka trzeba szczotkować czasem codziennie, choćby nawet nie było to potrzeb­ne. Musi on przyzwyczaić się do oględzin zębów, uszu i łap, a każ­dej takiej czynności powinna to­warzyszyć określona komenda. Wszelkie zabiegi należy wykony­wać spokojnie, nigdy nie pokrzy­kując przy tym na psa, a po zakoń­czonej „sesji" zawsze go pochwa­lić i nagrodzić. W ten sposób u czworonoga utrwala się przeko­nanie, że toaleta jes okazją miłego kontaktu z właścicielem, i warto ją przetrzymać w oczekiwaniu na koń­cowy smakołyk. Dobrze by było, aby wykonywać ją zawsze w tym samym miejscu. Pomoże to w ustaleniu u psa określonych przyzwyczajeń.

Toaleta małego kaukaza jest bardzo prosta. Wystarczy tylko kil­ka razy przeciągnąć szczotkę po jego sierści. Przy każdym szczot­kowaniu oglądamy psu zęby, wnę­trze ucha, pazury. Nauczenie go, aby znosił to wszystko bez prote­stu, przyda się z pewnością w przyszłości, tym bardziej jeśli zamierzamy pokazać psa na wy­stawie. Tam konieczne jest właśnie pokazanie zębów.

Pielęgnowanie kaukaza w wie­ku dziewięciu-dziesięciu miesięcy lub jeszcze starszego wymaga nie­co więcej pracy. Szczenięcy puch jest wówczas stopniowo wymie­niany ma włos dojrzały, dłuższy, twardy i prosty. Oprócz szczotki o twardym włosiu potrzebny jest jeszcze grzebień. Najpierw szczot­kujemy psa pod włos — najlepiej, jeśli leży on przy tym na boku — potem czeszemy grzebieniem. Najlepszy jest duży grzebień z rza­dkimi (rozstawionymi mniej więcej co pół centymetra) długimi zęba­mi. W tym czasie nie należy się przejmować, jeśli wyrywamy sporo włosa; szczenięcy puch jest i tak „na straty". W czesaniu dorosłego psa, poza okresami linienia, grze­bienia należy używać dość ostro­żnie. Rozczesujemy nim tylko włos za uszami (jest on tam miękki i łat­wo tworzy kołtuny), kryzę, pióra na łapach i ogonie i portki. Tułów czeszemy tylko szczotką, aby nie wyrywać podszerstka.

Kiedy późną wiosną dorosły pies rozpoczyna linienie, sytuacja staje się wprost dramatyczna. Go­tów jestem bowiem założyć się, że nikt, kto tego sam nie zobaczył, nie wyobraża sobie nawet, jak olbrzy­mia ilość włosa wychodzi podczas linienia. Pierwszą oznaką, że czas ten nadchodzi, jest zmatowienie włosa i stopniowe jaśnienie psa. Teraz wiele zależy od nas. Im szyb­ciej usuniemy cały włos, który i tak wyjść musi, tym szybciej pies za­kończy linienie i zacznie porastać nowym, pięknym futrem. Poza grzebieniem przyda się jeszcze szczotka z grubych drutów meta­lowych.

Czeszemy i szczotkujemy miejsce przy miejscu, nawet codzien­nie. W ten sposób po tygodniu, najwyżej dwóch, linienie będzie ukończone. Poza tym okresem do­rosłemu psu toaletę wykonuje się raz w tygodniu, a zimą — zwłasz­cza przy suchej i mroźnej pogodzie — raz na dwa tygodnie, a nawet rzadziej. Wszystko to dotyczy, rzecz jasna, psów odmiany długo­włosej. U psów krótkowłosych za­biegi ograniczają się tylko do okazjonalnego wyszczotkowania szczotką włosianą i tylko w okresie linienia trzeba to zrobić kilkakrot­nie w dwu- lub trzydniowych od­stępach.

To wszystko, co zostało dotychczas napisane o pielęgnacji, może być przez niektórych właścicieli kaukazów uznane za przesadę... I rzeczywiście, wiele z tych psów nigdy nie widzi w swym życiu szczotki ani grzebienia. Zakładam jednak, że piszę również dla tych, którzy traktują owczarka kauka­skiego jako psa do towarzystwa, a więc pozwalają mu spędzać tro­chę czasu w domu i w swoim towarzystwie. Bez wątpienia znacz­nie przyjemniej jest mieć obok sie­bie psa czystego i dobrze utrzyma­nego, zwłaszcza gdy tak niewiele pracy to wymaga.

Pielęgnacja psa wystawowego jest nieco bardziej skomplikowana. Poza starannym wyszczotkowa niem niektórzy hodowcy zalecają, aby przed wejściem na ring przesypać psa pudrem. Włos staje się wówczas, puszysty i nastroszony (puder trzeba, oczywiście, dokład­nie wyszczotkować). Powoduje to jednak, zwłaszcza u psów o ciem­niejszym umaszczeniu, zmatowie­nie włosa.

Innym sposobem jest spryska­nie psa zimną wodą z rozpylacza. Jeśli lekko zmoczony włos wy- szczotkujemy do sucha, to także uzyskamy efekt nastroszenia. Nie należy jednak przesadzać — kau- kaz, nawet na ringu wystawowym, nie może być zbytnio „wymuska­ny", gdyż to po prostu nie pasuje do stylu tego psa.

Owczarków kaukaskich praktycznie się nie kąpie, już choćby z tego względu, że trudno sobie wyobrazić zapakowanie psa tej wielkości do normalnej wanny. Regularne szczotkowanie wystar­cza do utrzymania go w czystości, a w wypadku jakiegoś szczególne­go zabrudzenia można wyczyścić go pudrem lub zwykłą mąką ziemniaczaną. Wcieramy ją ręką w sierść, a po upływie mniej więcej godziny starannie wyszczotkowujemy. Ta­kie czyszczenie warto od czasu do czasu polecić, szczególnie właści­cielom psów białych, a wręcz nie­zbędne jest ono psom, z którymi wybieramy się na wystawę.

Podczas czesania należy sprawdzić stan uszu psa. Jeśli są ob­cięte, to przy suchej pogodzie gro­madzi się w nich kurz. Trzeba je więc wyczyścić watką. U psów z nieciętymi uszami warto od czasu do czasu wyskubać palcami ros­nące w nich włosy.

System reklamy Test